ŻYCIE, SŁOWA I RYSUNKI WŁASNEJ ROBOTY.
czwartek, 30 października 2014
Koncepcja

Siedzimy sobie przy stole.

G.i A. łowią z zacięciem ryż w zupie.

Przyjemnie milczymy.

G.między jednym a drugim połowem patrzy w przestrzeń za oknem.

- Muniu, a czy uda się jakoś mieć dziecko nie będąc zakochanym? - pyta nagle G.

Ziarenko ryżu blokuje mi tlen w tchawicy.

- Nie będąc zakochanym? - odpowiadam echem.

...

 

Nigdy w życiu o tym nie słyszałam.

 

Pozdrawiam

Kura

PS Na rysunku bocian czyhający na zakochanych.

poniedziałek, 27 października 2014
Aupera do pary

 

Wyglądam przez okno.

G.wraca ze szkoły. Jakoś szybciej niż zwykle.

Rzuca hulajnogę w krzakowy kąt. Pędzi.

Coś musiało się stać.

- Muniu!, munuuuuniu! H.ma operę! Operę! Ja też chcę! - krzyczy jeszcze mnie nie widząc.

Wyłaniam się z pokoju.

- Nie rozumiem co ma? -  w pośpiechu analizuję rozmaite żądze.

- Operę! Prawdziwą! - G.robi zamach rękoma sugerując rozmach opery.

- Nie mówi się mieć operę, tylko iść do opery - mądrzę się trochę.

- Ale ta opera do nich przyjechała z Hiszpanii! My też tak chęcimy! - G.nalega na operę.

Państwo G.nie są biedni, ale żeby aż takie ekscentryczne wydatki???

 

Temat opery powraca następnego dnia.

- Zobaczcie opera H.idzie. Idzie! - woła G.przy oknie.

Pędzimy do okna, żeby zobaczyć zagadkę tygodnia.

Piękna, młoda Hiszpanka prowadzi za rękę rodzeństwo H.

... opera, o- pera, au-pera, au-pair.....

- Widzisz, Muniu, widzisz, niech my też mamy taką miłą operę! - G.podskakuje przy oknie.

- Taaa, ciekawostka gdzie ta opiekunka by spała? - analizuję złowrogo 40 centymetrową przestrzeń między kanapą a kaloryferem.

- No z tobą i tatą przecież może - mówi mistrzyni udogodnień.

Do tej pory milczący B.w uśmiechu prezentującym ósemki mówi radośnie:

- Ten pomysł nie jest taki zły...

 

Gburowatą operę

o odrażającym wyglądzie

od zaraz zatrudnię.

 

Pozdrawiam

Kura-prawie rozwódka

 PS Na rysunku powyżej indywidualne propozycje co do wyglądu i liczby oper.


piątek, 24 października 2014
ALAkadabra

ALAkadabra!

4 lata minęły!!!

 

STO LAT DLA A.!

 

Jak co roku

staraliśmy się pamiętać

o upodobaniach jubilatki (patrz półka po lewej).

Byliśmy, jak zawsze, oryginalni, kreatywni...

i niepowtarzalni.

 

A tak niedawno:

 

A.teraz z G.w tle.

 

A to ja w wieku Ali.

Czter, czterdzieś.. jak cztery lata miałam :)

Pozdrawiam radośnie

Kura

 

PS Alakadabra - w oryginale abrakadabra, chociaż A.jest innego zdania :)

czwartek, 23 października 2014
Kurektor

 

Jak nastrój, taki rysunek...

Pozdrawiam
Kura w kałuży


poniedziałek, 20 października 2014
Polisze bez swetera

Monachium.

Jesteśmy w parku. Wijąc się wśród liści słyszę znajome dźwięki.

 

Rozmawiają dwie kobiety. Obok dwójka dzieci.

- Tak, tak, to ta Beata, którą spotkałam na szpilplacu* - mówi jedna z nich.

- Oooddaj, oooooddaj! - krzyczy chłopiec.

- Nie ciąg, nie ciąg go! - mówiąca macha ręką.

Jednym okiem szukam kasztanów, drugim podsłuchuję :)

- Aaaa, to mooooje! - chłopcy zaczynają wyrywać sobie kasztany.

- Ona już była w arbajtsamcie**, i oni, i oni powiedzieli, że... Nie ciąg mówiłam!- kobieta powiewa swetrem w kierunku chłopców.

Wstają.

- Ubieraj swetr***! Idziemy! - druga usiłuje owinąć chłopca polarem.

- A dostała jakieś absagi****? - pyta pierwsza z niepokojem.

 ...

- Muniu? - G.pyta tajnym szeptem.

- Uhm? - podglądam akcje ze "sweterem".

- Czy oni mówią po polsku? - G.patrzy pytająco.

- Nie.

 

Pozdrawiam

Kura bez swetera, bo nie ma wiatera

 

PS

Tak, wiem. To jest kąśliwy wpis. 

Musiałam, bo "czasami człowiek musi, inaczej się udusi" (to z piosenki "Śpiewać każdy może", wykonanie Jerzy Stuhr).

 

*szpilplac - po niemiecku Spielplatz - plac zabaw

**arbajtsamt - po niemiecku Arbeitsamt - urząd pracy

****absaga (a może absag, kto to wie) - po niemiecku Absage - odmowa

*** Nie można ubrać swetera. To nie choinka. Tu więcej PWN

Stary niedźwiedź mocno nie śpi - ranking zabaw

 

 

Powyżej moje ulubione zabawy.

Bezdzietnych omija tyle rozrywek... ;)

 

Pozdrawiam

Stara Kura

piątek, 17 października 2014
Nadnumeracja

Mecz.

Komentator krzyczy wniebogłosy.

- Naaa booooisko wchoooodzi Robert L.!!!! 76 kilogramów.

 

Dreszcz przebiegł mi po plecach.

Jakie to szczęście, że ja nie gram...

"Naaa booooisko wbiega Kuuuuuraaaa! Sześć, sze, sze... sześćdziesiąty trzeci numer".

 

Pozdrawiam

Kura z nadnumeracją

 

PS Pierwszy od lewej to Robert L. Fryzura bardzo mi się udała :)

czwartek, 16 października 2014
Chudsza o...

 

Chudsza... o ósemkę pozdrawiam grubszych.

Kura Aktualnie Jęcząca


PS W ręku mam wagę, nie torebkę z czekoladkami.

wtorek, 14 października 2014
kOOra

Brodoziaka opanowała podejrzana chęć kupienia mi prezentu.

Po krótkim pozorowanym oporze "ależniepoco" jesteśmy u jubilera.

Obwieszam się radośnie różnymi ozdobami.

 

Mija trochę czasu.

i jeszcze trochę.

I dosłownie chwila tylko jeszcze.

 

Odgłosy jęków G.i A. oznaczają, że czas decyzji się zbliża.

Dwa.

Kanciasty i owalny.

Pierwszy, drugi, pierwszy, drugi.

Nie potrafię się zdecydować.

Pierwszy, drugi, pierwszy, drugi.

Pierwszy, drugi, pierwszy, drugi. Pierwszy, drugi, pierwszy, drugi. Pierwszy, drugi, pierwszy, drugi.

 

Stoję przed lustrem w kanciastym.

- Ładny, prawda? - pytam szczerząc się do Brodoziaka.

- Ładny, ładny, ale do ciebie jakby pasują, ee, takie bardziej takieee, takie okrągłe kształty.

...

 

Mistrza komplementów oddam.

 

 

Pozdrawiam

kOOra w oowalnym

poniedziałek, 13 października 2014
Tyle biustu w całym mieście

 

Z rozpustnym pozdrowieniem

Kura

Kocha nie kocha czyli wybujały wazon

Idziemy ulicą.

W naszym kierunku idzie mężczyzna z niewiarygodnie wielkim bukietem.

- Ale piękny! Z jakiej okazji taki bukiet? - w odruchowym zachwycie wymyka nam się wścibskie pytanie.

- Dla kobiety - wyszczerza się kwiatowy pan oddalając się lekko przygnieciony roślinnością.

- Ach, ach, ach - idę i wzdycham zazdroszcząc "kobiecie".

- A dlaczego ten pan niósł takie kwiaty, że tak dużo? - pyta A.

- Nie wiem. Może miała dziś urodziny, ta pani - mówię z daleka patrząc na falujące kwiaty.

- A dlaczego urodziny? - A.rozpoczyna serię adlaczego.

- Może nie urodziny. Tylko imieniny. Może ta pani ma duży wazon, albo ten pan ma plagę kwiatów w ogrodzie - duszę zawistne uczucia do pani z wybujałym wazonem.

A.patrzy na mnie podejrzliwie. Poniosło mnie z tą plagą.

- Muniu, a może ten pan po prostu bardzo bardzo, ale to bardzo kocha tamtą panią - tłumaczy mi G.

...

 

2007 - 2010 - 16 kwiatków

2010 - 2013 - 11 kwiatków

2014 - 12 kwiatków

 

Pozdrawiam

Kura, której chyba tak bardzo nie kocha

piątek, 10 października 2014
equaliTY

Rysunek dla tych, którzy lubią sobie w piątek przed południem podnieść ciśnienie.


Pozdrawiam
Kura


 *equaliTY (z ang.równość) - czyli równość jest wtedy, kiedy wszystko zrobisz TY :)

 

Ps Uprzedzając złe słowa w kierunku Brodoziaka informuję, że na rysunku to nie ja.

A tego wąsacza na kanapie pierwszy raz widzę.

czwartek, 09 października 2014
Zabawa na cały etat

Przed

w trakcie

 

po

Ciemno.

Brodoziak jeszcze nie wrócił z pracy.

Siedzę sobie przy stole wysłuchując mrożących krew w żyłach opowiadań o obiadach w przedszkolu (makaron z pajęczyną, zupa z kwiatami, podejrzane białe kule z paprochami itp.)

 

Błysk rowerowego światełka.

Apatyczna postać macha cherlawie ręką zza szyby.

Wrócił.

- TAAAAAAAAAAAAAAATA!!!! - najbliższa okolica wie, że B.jest już w domu.

- Taaaaataaa, gdzie byłeś tak długo!?!? - G.i A.sprężynują wokół B.

- W pracy byłem - B. ratuje swoją rowerową sakwę przed zmiażdżeniem.

- I w co się dziś bawiliście? - pyta A.

- Kto? - B.pyta zaskoczony.

- No, że ty i kolegi!

 

Brak umiaru! Żeby tak szaleć cały dzień!

 

Pozdrawiam

Kura ubawiona dziś po pachy zajęciami domowymi

 

PS Na rysunku cała prawda o zabawie na cały etat.

wtorek, 07 października 2014
Kura u Muchy

Od dziś Kurę można znaleźć również u Muchy*!

Mamadu.pl

- inny portal dla rodziców.

 

 

Pozdrawiam

Kura

Ps Powyższy rysunek już był, ale zasada "jakże może mi się podobać piosenka, którą pierwszy raz słyszę" (z filmu "Rejs")  bez wątpienia odnosi się również do rysunków :)))))

* Mucha - pani Anna Mucha - aktorka, założycielka portalu dla rodziców Mamadu.pl

wtorek, 30 września 2014
Ciężka talia

Jesteśmy w przymierzalni.

G.i A. owijając się zasłonką doprowadzają mnie do palpitacji serca.

Nieustraszenie przymierzam dalej.

 

Sukienki.

Jedna, druga, ósma, piąta. Druga.

- Czy dobrze wyglądam? - pytam dwie kłębiące się jednostki.

- Gobbbrze, Boooobrze - mówi G.udając zasłonkowego ducha.

- Ale serio, nie za grubo jakoś? - staję bokiem do lustra.

- Nie, nie, baaaardzo łaaaadnie - duch kiwa ciałem.

- Aha - patrzę z każdej strony wątpiąc w zachwyty.

Zza zasłonki wychyla się głowa G.

- Ładnie, bardzo! Tak jakbyś miała dzieciaczka w brzuchu.

...

 

Nie suknia zdobi człowieka....

 

Pozdrawiam

Kura bez sukienki

niedziela, 28 września 2014
Biedronka warszawska

Z pozdrowieniami dla FEMINistów*

Kura

 

PS Obrońców kina "Femina" i nie tylko.

 

I jeszcze herb Warszawy już niebawem...

piątek, 26 września 2014
Pojland

Pokój G.i A.

Wieszamy mapę Niemiec.

Ku niewątpliwej radości sąsiadów wielki napis Deutschland widać po drugiej stronie ulicy.

 

Walczymy z rulonem.

Brodoziak ryzykując zębami balansuje na krawędzi łóżka trzymając płachtę. Północno-zachodni Niemcy dziubią go w oko.

- A co tu jest napisane? - pytam G. nieczuła na cierpienia Brodoziaka.

- Do, do do do, dojjjj, dojcz...laaaand. Dojczland! - G.odkrywa napis.

- Czyli? - z nauczycielską miną czekam na tłumaczenie.

- Polska! - krzyczy geograficzny G.eniusz. (kropka po G.nie jest przypadkowa ;)

 ...

 

Ja tu gadu- gadu, a zapomniałam zapytać!

Sprechen Sie Kurnisch?

 

Pozdrawiam

Kurela Merkel

 

PS Dla tych, którzy właśnie myślą "hola hola, a gdzie Polska?" Lekko nadgryziona przez papużki wisi już od dawna.

A na rysunku Brodoziak w stroju mieszanym ;). Sam powab.

środa, 24 września 2014
Amant w berecie

Bardzo dziękuję za życzenia!

Lata lecą (patrz wpis poniżej), ale uroda pozostaje...

 


Pozdrawiam

Kura - znana też jako pomarańczowousta diva (z amantem Brodoziakiem w oszałamiającym berecie)

PS Autorką jużniemłodej pary jest G. 

poniedziałek, 22 września 2014
Jubileuszowe bijusty

Jestem samotnie w łazience.

Myję włosy.

Mijają 3 minuty. Odgłos upadania na drzwi (czytaj ktoś puka).

Zagląda A.

- Muniu, a co robisz? - pyta kontrolnie.

- Chyba upiększam włosy - mówię robiąc na głowie gniazdo z odżywki.

A.stoi i patrzy.

- Ale masz Muniu łade bijusty - mówi nagle z podziwem.

Uśmiecham się zadowolona.

- Bardzo ładne!

Usatysfakcjonowana własnymi bijustami nachylam się trochę po prysznic.

- I tak ładnie wiszą!

 

...

 Jeśli ktoś ma w zanadrzu równie animujące komplementy,

to dziś jest okazja.

Mam urodziny!

Czter, czter, lalaala aaa, jak jeden dzień.

 

Pozdrawiam

Kura Biustolatka

 

sobota, 20 września 2014
Czykam



Drodzy Czytelnicy,


czy na kurzym blogu zamieszczać też zdjęcia? Czy to już trochę przesada?


Czy może coś zmienić?

Czy czegoś brakuje?

Czy może jest czegoś za dużo?



Czy czy czy czykam na sugestie :)



Pozdrawiam

Kura żądna zmian

 

PS Poniżej kulisy zdjęcia

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 21


blogi

Kontakt:
Miriola Dzik
miszy_m@yahoo.com


Kura Aktualnie Domowa

Wypromuj również swoją stronę