ŻYCIE, SŁOWA I RYSUNKI WŁASNEJ ROBOTY.
piątek, 25 lipca 2014
Brodaty puzzel

Wchodzę do kuchni.

Brodoziak robi herbatę.

Podchodzę i uwieszam się na B.

 

Wisimy tak na sobie około 7 sekund.

 

Pojawia się G.

- Ja też, jaaaa teeeeż tak chcę - G.rzuca się w naszym kierunku chyba łamiąc mi kolano.

 

Wisimy tak na sobie około 7 sekund.

 

Objęci jak trójka klasowa słyszymy dudnienie.

Wpada A.

- I ja, jaaaa, jaaaaaaaaaa - A. wbija się między G. a B.

 

Wisimy tak na sobie około 7 sekund.

 

- Zobaczcie! Jesteśmy puzzlami, puzzlami - krzyczy G.

Ściskamy się mocniej.

Puzzel z fałdkami toczy łzę po policzku mocząc koszulę brodatego puzzla.

 

Dziś Brodoziak ma urodziny!

40

Sto lat!

"Niech całują Cię moje oczy
Niech całują Cię moje usta
Niech całuje Cię niebo
Niech całuje Cię ziemia
Niech całują Cię niebo i ziemia
Ko..."

 

 

Pozdrawiam

Kura - jeden z puzzli

 

* "Niech całują Cię moje oczy" - piosenka Stanisława Sojki, mojej platonicznej miłości ;)

środa, 23 lipca 2014
Kursnoludki

Sobota.

Brodoziak, G. i A. są w ogródku.

Zespołowo użerają się z wielkim krzakiem pełnym tłustych pająków.

Tną, dziubią, skubią.

Ja, w  celach towarzyskich, prasuję na tarasie.

Zza tekstylnego kłębowiska obserwuję.

T n ą. T n ą. T n ą. 

Prasuuuujęę, prasuuuujęęę.

r

a

s

u

j

ę.

Zerkam na zegarek.

Prasuję już od około 2 lat, i pół rokujeszcze, i 16 minut, i sekund 175129.

Wzdycham jak stara lokomotywa.

- Muniu, a co robisz? - pyta G. zainteresowana moimi jękami.

- Prasuję - mówię optymistycznym głosem niewolnicy.

- A po co? - G.stawia pytanie zaburzające sens życia.

- Eee. Boooo. Żeee ŻeŻeŻebyście byli eleganccy - mówię, szukając marnej prawdy.

- A tobie kto uprasuje? - pyta G. rozglądając się dookoła.

- Mi, mi, miiiii, iiiii, mmm, yyy...

"My jestesmy kursnoludki hopsasa hopsasa, pod deskami nasze budki hopsasa"*.

 

 

Dla chętnych równie atrakcyjne wersje do wyboru:

1. za garami

2. pod ścierami

3. między mopami

4. ... wpisz ulubione...

 

Pozdrawiam

Kura w krasnej czapce

 

*Fragment piosenki "Krasnoludki" zespołu Fasolki. Tak mi się wydaje. Ale mogę mieć luki w pamięci z ... przeprasowania. :)

wtorek, 22 lipca 2014
Lato, lato, nie płacz czasem

"Lato, lato, lato czeka,
Razem z latem czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
A tam ciągle nie ma nas."*

Nie ma, nie ma!
U nas koniec roku szkolnego dopiero 30 lipca!

 

Pozdrawiam
Kura na łące

PS Na zdjęciu pasikonik i A.


* fragment piosenki "Lato, lato", Ludwik Jerzy Kern, Halina Kunicka, 1960 (tytuł wpisu jest również z tej piosenki)

Więcej letnich zdjęć na http://macro.blox.pl

sobota, 19 lipca 2014
Wymigi

Robimy ciasto.

Milczymy sobie obskubując agrest z ogonków.

Mija 9 agrestów.

- Muniu, to co z tym dzieciaczkiem? - pyta G. dłubiąc w agreście.

- Z jakim dzieciaczkiem? - nie przypominam sobie, żebyśmy rozmawiały przed chwilą o jakimkolwiek znanym mi dzieciaczku.

- No, z tym co go chcesz mieć! - mówi G. wgryzając się w kolejny agrest.

- Ale ja nie chce żadnego dzieciaczka - mówię prawie stanowczo.

- Ale dlaczego, dlaczego?!? Nawet chłopiec niech już będzie! - G.idzie na niezwykle ważne ustępstwa.

- Jestem już trochę za stara - wymiguję się z dzieciaczków.

Cisza.

Cisza.

- No dobra. Zgadzam się - mówi G.łaskawie.

- ???

- Zgadzam się. Niech będzie piesek.

!!!

 

Pozdrawiam

Kura jeszcze bez pieska

czwartek, 17 lipca 2014
Jednoskarpetkowy bandyta

Czas spojrzeć prawdzie w oczy.

 

Pozdrawiam
Kura w jednej skarpetce


wtorek, 15 lipca 2014
DZIEWCZYNY LUBIĄ BRONS

Dziewczyny lubią brons :)

 

Pozdrawiam
Kura znad bueki z masłem



PS Tytuł nawiązuje (teoretycznie) do piosenki Ryszarda Rynkowskiego "Dziewczyny lubią brąz" :)))

niedziela, 13 lipca 2014
PLDE

Brzechwa, Tuwim,

Konopnicka,

Wisłaaa płynie pooo kraaainie,

Bazyliszek, syrenka, Wars z Sawą, i smok też,

kto ty jesteś? Polka mała?

marsz marsz,

Uszatek, Reksio, Bolek z Lolkiem,

a to Bałtyk popatrz,

ż ł ą ę ś ć  oraz rzeżucha,

Chrobry był szczodry,

biel czerwień, orzeł w koronie, WarszawaKrakówGdańsk,

my Polacy,

bo przecież Ala ma kota, a kot ma Alę.

Rozumiesz?

Tak.

 ...

 

Monachium.

Lipcowy wieczór.

- Muuuniu, a wiesz dlaczego tak pusto jest na ulicy? - pyta G. z chytrym wyrazem twarzy.

- Dlaczego? - niby nie wiem, że dziś piłkarski mecz finałowy.

- Bo nasza drużyna gra! - G.macha radośnie.

.....

Poooooooolska, czaaaaaarno- czerwoniiiiiii *

 

Pozdrawiam

Kura na emigracji

PS *i w żółtych butach.

sobota, 12 lipca 2014
Matka matka

G. i A. siedzą w wannie.

Jestem w przedpokoju. Podsłuchuję układając zwałowisko butów.

- A twoja mama lubi czekoladę? - A. pyta G.

- Lubi. A twoja? - G. pyta A.

Odpowiedź zagłusza dzikie chlapanie.

...

 

Coś mi się wydaje, że lubi. Widziałam ją ostatnio w lustrze. :).

 

Pozdrawiam

Kura Kura

 

PS Wyjaśnienie: G.i A. wycisnęłam osobiście z własnego brzucha. Brodoziak świadkiem. :)

czwartek, 10 lipca 2014
Neverending Kura

 

Popołudnie.

G.odrabia pracę domową.

Pilnie coś oblicza.

Język na wierzchu. Liczy.Liczy.Liczy.

Chyba trochę przesadzają w tej szkole z takimi skomplikowanymi zdaniami - myślę ze współczuciem przemykając z herbatą.

- Muuuuuniuuu, już wiem, wiem! - G.krzyczy w przestrzeń.

- Co takiego? - pytam zaglądając do pokoju.

- Jak ja będę miała 40 lat,  to ty będziesz miała 47!!!

- Ja???

- Fajnie, co???!!! - krzyczy G. dumna z siebie.

 

Fajnie.

 

"Let's dance in style, let's dance for a while
Heaven can wait, we're only watching the skies "...

..."Forever young, I want to be forever young
Do you really want to live forever, forever and ever? "

 

Kura forever and ever

 

PS *Fragmenty piosenki zespołu Alphaville "Forever Young" 1984

piątek, 04 lipca 2014
Teraz jutro czyli wczoraj

Skwar.

Dodatkowo opiekam się w kuchni przy smażeniu naleśników.

 

Zagląda Brodoziak.

- Kuro, nie widziałaś gdzieś mojej rękawiczki? - pyta głosem sfrustrowanego detektywa.

- Ręęę..kawiczki? - słabo mi na myśl, że B.szuka strojów zimowych.

- Tak, tak. Rękawiczki, rowerowej takiej - mówi rozglądając się zagubionym wzrokiem po  słoikach z makaronem i orzechami.

- Nie - odpowiadam umiarkowanie uprzejmie wykonując ewolucję patelnią.

- Takiej rowerowej? - B. nie wierzy, że nie wiem gdzie coś leży ;)

- Nie, nie nie e e e - nucę gibiąc ciałem i patelnią.

1, 2, 3 i czwarty naleśnik.

- Muuuuuuuuuuuuniu, muniuuuuu! - słychać z pokoju - Nieeee widziałaś mojej tej takiej teczki, tej co ją w szkole mam (?!) - nawołuje nieustannie czegoś szukająca G.

7, 8, 9.

Udaję, że ogłusza mnie huk opadających na patelnię naleśników.

10, jejee jedenaaaście. Śpiewam sobie.

Przychodzi A.

- Mammmo, a czy ty wiesz nie, gdzie są moje kulary (czytaj kulary ;)) na słońce?

- Wiem nie - mówię podejrzewając poważne niedobory intelektualne u całej rodziny.

- Ale one tu były dawno temu przed chwilą!!!

 

Nie wiem. Nie wiem.  Bo dawno temu przed chwilą to ja,

ja,

to ja przecież... To...

"Ja mam dwadzieścia lat! Ty masz dwadzieścia lat! Przed nami siódme niebo!"*

:)

 

Pozdrawiam

Kura 20+

 

PS Wpis nie ma charakteru urodzinowego (komentarze pod wpisem uświadomiły mi, że może takie sprawia wrażenie). I jak  sugerowała pollyanna.m2 nie jestem młoda (ale nie z 1964 hihi)

Chociaż wszelkie życzenia i tak chętnie przyjmę ;).

* Fragment piosenki "Dwudziestolatki" Macieja Kossowskiego, zespół Czerwono-Czarni, rok 1964.

czwartek, 03 lipca 2014
16

Po 16-stej nie mam czasu...

 

Pozdrawiam
Kura aktualnie pijąca herbatę :)

 

Ps Autorka rysunku - organizatora czasu - G.7.lat.



wtorek, 01 lipca 2014
Pełzak z drobiu

Idziemy na urodziny.

Włosy.

Rzęsy.

Puder.

 

Ubieram się.

Przebieram, wybieram, dobieram,

rozbieram, szukam, dobieram, wybieram,

jęczę,

przebieram, wybieram, dobieram, rozbieram,

szukam, dobieram, wybieram. 

Wystrojona.

 

Przeglądam się w szafowym lustrze.

- Muniu, bardzo ładnie wyglądasz, bardzo - mówi G.

- Ha! - mówię skromnie.

- Bardzo ładnie! Tak od szyi.

...

 

Pozdrawiam

Kura piękna od szyi

 

Ps Na rysunku powyżej ja w dwóch wersjach - królowa z ciałem ameby, pełzaka* lub meduza z ciałem królowej. Do wyboru...

 

*"Ameba, pełzak (z greckiego amoibe 'przemiana') – nazwa jednokomórkowych organizmów o zmiennym kształcie ciała" - cytat ze strony http://pl.wikipedia.org/wiki/Ameba_%28biologia%29

 

Chadzam

Podobno chadzam w kapeluszu...

Pozdrawiam
Kura

PS Autorka portretu - A. 3 lata.


niedziela, 29 czerwca 2014
Prosty herbatniczek

Leżymy nad jeziorem.

Herbatniczek.

Spod drzew obserwujemy jezioro.

Herbatniczek.

Zerkamy sobie na spacerujących.

Herbatniczek.

I na mewy.

Herbatniczek.

- Muniu?

Herbatniczek.

- Uhm?

Herbatniczek.

- A dlaczego niektóre pany i panie są grube takie? - pyta A.

Herbatniczek.

- Po prostu za dużo jedz.., jedz.., eee jee ...jeeest tak na świecie.

 

:)

 

Pozdrawiam

Kura na świecie

czwartek, 26 czerwca 2014
Uhmistrz

Prawie noc.

Leżę i czytam.

Przychodzi Brodoziak.

Apatycznie upada na łóżko. Leży nieruchomo.

- Nie śpij, nie śpij, porozmawiajmy - dziubię go w bok.

- Tak, tak - odpowiada bez sensu.

- Nie tak tak, tylko rozmawiajmy!- mówię namolnie bujając kołdrą.

- Ty mów, a ja będę słuchał - mówi B.wykonując bohaterski obrót twarzą do sufitu.

- No dobra. Ale nie zasypiasz? - upewniam się.

- Tak, tak, nie, no co Ty - B.oburza się niegramatycznie.

Opowiadam, opowiadam, opowiadam.

- ...I wtedy on pokazał mi takie inne zdjęcie hahaha... - strasznie jestem zabawna w tych opowieściach.

- Uhmhmhmh -  rozbawia się B.

- ...To całkiem ciekawa sprawa, prawda?...

- Uhmhmhmh - dziwi się B.

- ...A jak myślisz naprawia się w ten sposób?...

- Uhmhmhmh - tłumaczy B.

- Wiesz, mam kochanka - mówię przebiegle.

- Uhmhmhmh - potwierdza B.

- Będzie z nami od jutra mieszkał, cieszysz się?

- Uhmhmhmh -

...chyba ucieszył się B...

 

Pozdrawiam

Kura - znana też jako żona uhmistrza tolerancji

15:57, miszy_m
Link Komentarze (4) »
wtorek, 24 czerwca 2014
Folia kąpielowa

Sobotnie przedpołudnie.

Wciskam się w jednoczęściowy kostium kąpielowy.

W lekkim niedotlenieniu podchodzę do lustra.

Wpada G.i A.

- Jak wyglądam? - pytam odruchowo.

G.i A. patrzą na mnie badawczo.

- Wyglądasz, wyglądasz, wyyyglądasz - G.wyraźnie usiłuje sobie przypomnieć jak można jednym słowem opisać bezkształtną masę zawiniętą w folię.

- Wyglądam... - podpowiadam błyskotliwie.

- Śmiesznie! - G.krzyczy zadowolona, że jednak udało jej się znaleźć coś niezwykle odpowiedniego.

W moich oczach chyba zabłysnął element rozpaczy.

- Jak. Jak. Jak lampart! - G.usiłuje dodać coś ekscytującego do "śmiesznie".

- Lampart? - pytam zaskoczona nagłym zwrotem w opisie.

- Że taki duuuży, ogrooomny, ogroooooomny, taki aż wieeeelki lampart!!! - A.rozwiewa wątpliwości dotyczący mojego wyglądu robiąc zamaszyste koła rękami.

- !!!

 

Ostrzeżenie

Na terenie Europy pojawił się niebezpieczny lampart o niesprecyzowanym kształcie.

Zaplątane w folię zwierzę grasuje nad jeziorami.

Bywa widziany w towarzystwie dwóch lichych rozmiarów hien i brodatego niedźwiedzia.

Prosimy o rozważne korzystanie z terenów zielonych.


 

Pozdrawiam

Kura w lamparciej skórze

poniedziałek, 23 czerwca 2014
Z tatou

 

Fajnie!

A moim menżem.

Takim uroczym na dodatek (patrz rysunek poniżej - Brodoziak z zebrą stojącą tyłem)

 

 

Pozdrawiam

Kura matka z tatou Brodoziakiem

 

PS Te dzieła powstały z okazji Dnia Ojca.

sobota, 14 czerwca 2014
Asfaltowy motyl

Wiatr nieobecny.

Słońce smaży.

Jedziemy rowerami.

Czuję jak opony rozpłaszczają się pod moim ciężarem.

G.i A śpiewają.

Zima, zima, zima, pada, pada śnieg (!)

Obie jadą zygzakiem lekko wyjąc dalej.

Jaaadę, jaaaadę w świat sankaaaaaami
Saaanki dzwoooonią dzwoneczkaaaami
Dzyń, dzyń, dzyń

Dołączam się do chóru hałasując dzwonkiem.

Dzyyyń, dzyyyyyń, dzyyyyyyyń

Asfalt przyczepia mi się do kół. 

Jaka pyszna sanna - parska raźno koń
Śnieg rozbija kopytami*

Sunę powoli robiąc rów w nawierzchni.

Motylem jesteeem,
na na na na, motylem jesteeeem.
Pofrunę, gdzie nie byłam jeszczeeeeeeeeeeee. **

Tak mi się wyrwało ...

 

Zima.

Motyle.

Tylko prawda.

 

Pozdrawiam

Kura (choć kurczowo trzymająca się tego, że jednak motyl)

 

PS

*Piosenka "Sanna" z płyty "Przedszkolaki" słowa B.Kossuth, muz.A.Markiewicz.

**Kawałek piosenki, który wyrwał się z kurzego serca to "Motylem jestem" sł. Andrzej Tylczyński, Irena Jarocka.

 

poniedziałek, 09 czerwca 2014
De

Siedzę na podłodze w łazience.

Dzielę pranie na szare, szaro-bure i prawdopodobnie jakiś kolor.

 

Toczę myśli współgrające z barwami.

 

Jak to, jak to było?

I  miłość, i wierność, i coś tam dalej jeszcze.

Tak, tak do śmierci chyba? Coś o praniu pewnie, tylko mi umknęło.

 

Trafiam na ciężką skarpetkę w kota. Bezrefleksyjnie przerzucam ją na druga stronę.

Siuuuuuuuuuuuuuuuuuuust.

Piach rozsypuje się po całej łazience, a drobne kamyki dudnią o wannę.

Kląc pod nosem zaczynam na kolanach zgarniać piach drugą skarpetką.

Wchodzi A.

Przygląda mi się badawczo.

- Muuuuuniuuuuu?

- Słuuuu..ucham - wyginam ciało nad burym stosem.

- A dlaczego ty tak lubisz sprzątać?

 ...

 

De gustibus non est disputandum, moja droga...

 

Pozdrawiam

Bura Kura

piątek, 06 czerwca 2014
Kurzy kwiat

Poranek.

Ulicą idzie miła starsza pani z siatami.

Ja mknę chodnikiem na hulajnodze.

Przy miłej pani zwalniam (jeszcze się przestraszy, że ja przejadę).

Uśmiecham się kurtuazyjnie.

Już mam zaproponować "podwiezienie" siat, gdy miła z podejrzliwym uśmiechem pyta:

- To teraz STARSZE panie też jeżdżą na czymś takim?

 

 ...

Zacznijmy od początku.

...

Poranek.

Ulicą idzie wstrętna baba z siatami.

Ja mknę...

 

Pozdrawiam

Kura w kwiecie wieku

 

PS Nie ukrywam, że na rysunku po prawej miła pani ma fryzurę na meduzę (czytaj węże zamiast włosów).

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20


blogi

Kontakt:
Miriola Dzik
miszy_m@yahoo.com


Kura Aktualnie Domowa

Wypromuj również swoją stronę