ŻYCIE, SŁOWA I RYSUNKI WŁASNEJ ROBOTY.
poniedziałek, 22 września 2014
Jubileuszowe bijusty

Jestem samotnie w łazience.

Myję włosy.

Mijają 3 minuty. Odgłos upadania na drzwi (czytaj ktoś puka).

Zagląda A.

- Muniu, a co robisz? - pyta kontrolnie.

- Chyba upiększam włosy - mówię robiąc na głowie gniazdo z odżywki.

A.stoi i patrzy.

- Ale masz Muniu łade bijusty - mówi nagle z podziwem.

Uśmiecham się zadowolona.

- Bardzo ładne!

Usatysfakcjonowana własnymi bijustami nachylam się trochę po prysznic.

- I tak ładnie wiszą!

 

...

 Jeśli ktoś ma w zanadrzu równie animujące komplementy,

to dziś jest okazja.

Mam urodziny!

Czter, czter, lalaala aaa, jak jeden dzień.

 

Pozdrawiam

Kura Biustolatka

 

sobota, 20 września 2014
Czykam



Drodzy Czytelnicy,


czy na kurzym blogu zamieszczać też zdjęcia? Czy to już trochę przesada?


Czy może coś zmienić?

Czy czegoś brakuje?

Czy może jest czegoś za dużo?



Czy czy czy czykam na sugestie :)



Pozdrawiam

Kura żądna zmian

 

PS Poniżej kulisy zdjęcia

piątek, 19 września 2014
Praca w cieniu

Samotny bankomat..

Wypłacam.

Słychać szum liczonych papierków.

G.patrzy badawczo.

Zagląda za bankomat.

Wielkimi oczami wpatruje się w maszynę.

- Muniu? A o której ten ktoś wychodzi?



:)))

Z pozdrowieniami dla wszystkich narzekających na swoją pracę.


Kura



Bałtyckie tropiki

Nadbałtyckie wspomnienia z wakacji :)

Pozdrawiam
Kura 

czwartek, 18 września 2014
Skazana na kolory

 

Jesteśmy w sklepie meblowym.

Oglądam dywany.

G.i A. osaczone nadmiarem wszystkiego krążą między rolami.

Podchodzę do pana w żółtej koszulce.

- Przepraszam czy z tych dywanów, co jest taki szary, to jest może ten, ten ee...- zaczynam sie wahać co do koloru.

- Tak? - żółty pan patrzy na mnie surowym wzrokiem.

- Czy jest, to znaczy są, eee kolory? - z obawy przed panem pogrążam sie w słownym chaosie.

G.i A. przybiegają do mnie w podskokach.

- Niech pani weźmie szary - mówi grobowo.

- Szary? - pytam nieśmiało.

Wzrok pana pada na G.i A. skubiące folię leżąca na podłodze.

- I tak będzie miała pani wszystkie kolory...

 

"Więc chodź, pomaluj mój świat
Na żółto i na..." szaroooo. 

 

Pozdrawiam

Kura i dwa małe kolory

 

PS Fragment piosenki zespołu 2 plus 1 "Chodź, pomaluj mój świat"

Kulturalny bałagan



Nie wiem jak Wasze dzieci, ale moje są niezwykle kulturalne...

- Mamooooooo, przepraszamy bardzoooo, czy mogłybyśmy, prosimy, zrobić okrutny bałagan w naszym pokoju?


Pozdrawiam
Kura Kultura


Ps A nie tak tylko siedzieć przy lampie (patrz rysunek G.).


poniedziałek, 15 września 2014
Kurowa śniegu

Siedzimy w kawiarni nad morzem.

Jemy lody.

Wiatr usiłuje wyrwać mi włosy, piasek lekko peelinguje nos. Z przymkniętymi oczami wsysam się w kulke lodów z kawałkami czekolady.

Błogo.

- Muniu, ale ty jestes piękna! - mówi nagle A. patrząc na mnie pod słońce.

Szczerze się znad bitej śmietany.

- Piękna jak jak jak... - jąka sie A.patrząc w morze.

- Jak lody! - G. wgryzając się w wafelek. pomaga A. w sprecyzowaniu mojego porażającego piękna.

 

 

Wróciłysmy!

Zapraszam do czytania!

 

Pozdrawiam

Kurowa Śniegu

 

Ps Na rysunku powyżej wizualizacja mojej lodowej urody. A poniżej adoratorki lodów ozłocone słońcem na czubku latarni morskiej.

 

I jeszcze zdjęcie pod tytułem "A czy możecie stanąć przez chwilę jak ludzie"? :)

czwartek, 04 września 2014
Kształt na smyczy

Zachód słońca.

Idziemy plażą.

W naszym kierunku idą dwie kobiety z tajemniczym kształtem na smyczy.

- Muuuuuuuuuuuuuuuuniu - wrzeszczy straszliwie A. - Muniu zobacz kret idzie!

Wytężam wzrok.

Pies?

Chyba zaszkodziło mu morskie powietrze.

 

Podejrzanie płaski pies tanecznym ruchem zbliża się do nas. 

 

G.i A.pędzą kontrolnie do "psa- kreta" z puszystym ogonem.

- Hahaha, A.myślała, że to kret był, a to nie kret był, wcale nie, to była tchórzofrytka! - G. cieszy się ze swego zoologicznego geniuszu.

 

Podróże kształcą :)

Oprócz tchórzofrytek dopisują też wróbelki (zdjęcie poniżej).

 

Pozdrawiam

Kura

PS Ale łyso tak bez rysunków. Jak kura bez pazura :)

 

środa, 03 września 2014
Kurokształtne

Jesteśmy na plaży.

Wiatr prawie odrywa mi głowę. Owinięta szczelnie polarem i wielką płachtą, która miała być zwiewnym ponczo przymarzam do piasku.

Mijają kolejne minuty.

G.i A. tylko w  majtkach. Od godziny noszą wodę z morza do gumowego basenu.

Mijają kolejne wietrzne minuty.

Czuję, że mam odleżyny na prawej fadzie, a lewa powoli kostnieje.

- Goooosia, Gooooooosia -  wołam.

G.przebiega obok mnie nawet nie mrugając okiem.

- Goooooooooooooooooooosia - dre sie pod wiatr.

Nic.

Zaniepokojona, że  obie ogluchły od wiatru dźwigam cialo i idę w kierunku latających.

- Gosia! Wołam cie, i wołam, i wołam - mowię szczękajac zębami.

- Ja nie jestem żadną Gosią - krzyczy G.lecac znowu w kierunku morza.

- Aaa a kim? - pytam głupio.

- Jeesteeeem szalonąąą malpą - woła G. w biegu kręcąc młynki wiaderkiem.

 

Miałam takie podejrzenia już od kilku lat...

 

Pozdrawiam

Kura z małpami (nadal nad morzem)

 

PS Po 15 września wszystkie wpisy zostaną okurzone rysunkami. Tymczasem poniżej jedna z małp na starym zdjęciu.

U nas początek roku dopiero 16 września :)


sobota, 30 sierpnia 2014
Praca w cieniu

Samotny bankomat przy plaży.

Wypłacam .

Słychać szum liczonych papierków.

G.patrzy badawczo.

Zagląda za bankomat.

Wielkimi oczami wpatruje się w maszynę.

- Muniu? A o której ten ktoś wychodzi?



:)))

Z pozdrowieniami dla wszystkich narzekających na swoją pracę.
Kura morska


PS Rysunki wrócą po 15 wrzesnia :)

środa, 27 sierpnia 2014
Kura po bałtycku

200 metrów do morza.


Szacowany czas dotarcia do brzegu uliczką naszpikowaną straganami - godzina.

Suniemy chaotycznie.

Rozmyślam o gumeczkach, skoczkach, fikuśnych piłeczkach, żółwikach z muszelek, buteleczce z chybabursztynami i kilku innych cudach wypełniających już naszą walizkę.

G.i A machają do mnie entuzjastycznie.

- Zobacz, zobacz tylko! Tu jest wszystko za darmo po 2 złote!!!



17979329748 x 2 złote = 0

Szalenie u nas tanio w tym roku...



Pozdrawiam
Kura po bałtycku

 

PS Z przyczyn technicznych (wakacyjnych) rysunku tymczasowo brak :).

sobota, 02 sierpnia 2014
Drobne przesunięcia

- Prosiłam już tysiąc razy, żebyś nie nosiła Ali! - mówię starając się zachować ostatnie ochłapy cierpliwości.

- Ja jej wcale nie noszę! - mówi z lekkim oburzeniem G.

- Tak, a teraz co robisz? - pytam naiwnie.

- Ja tylko Alę przesuwam!


I tego życzę wszystkim kurzym Czytelnikom!

Żadnych ciężarów w życiu.

Tylko drobne przesunięcia.

Miłych wakacji!

Wrócimy w połowie września.

Pozdrawiam
Kura



środa, 30 lipca 2014
Gazela serdela

W sklepie.

Przymierzam sukienki.

Niby dobra, ale niedobra - dochodzę do tradycyjnych wniosków.

Gdzieś tu była sprzedawczyni? Może jej zapytam.

 

Zza zaslonki obok też ktoś się wychyla.

Też w sukience.

Wygląda jak serdelek.

 

Pojawia sie sprzedawczyni.

Serdelek mnie wyprzedza.

- Czy ta sukienka nie jest trochę aby za ciasna? Proszę spojrzeć pyta serdelek z nadzieją w głosie.

- Nie, absolutnie! Założy pani tylko obcisłe majtki. I będzie w sam raz! - mówi sprzedawczyni z dziwnym błyskiem w oczach.

 

Eee, to ja może skoczę najpierw do sklepu z bielizną.

- Poprosze majtki ... na 160 cm (patrz rysunek powyżej)

 

Pozdrawiam

Kura zgrabna jak gazela serdela

poniedziałek, 28 lipca 2014
Do tych, co nad morzem

 

Tylko nie zapomnijcie sprzątnąć fal!

Pozdrawiam
Kura Śmieszka (z ambicjami mewy)


niedziela, 27 lipca 2014
Blada chórzystka

5.30.

Blady świt.

Niedziela.

 

Śpimy jak kamienie.

 

Coś mnie dziubie.

- Ekhm hekh? - pytam błyskotliwie głosem zgrzybiałej kury.

- Muniu? - mówi cienki głosik.

- Uhm - przewracam się apatycznie na druga fałdę.

- Muniu! Może zaśpiewamy sobie razem jakąś piosenkę? - cienki głosik mówi mi prosto do ucha.

...

 

"Juuuuuuuż nieeeeee zaaaaaapomnisz mnieeeeee,
Piosenka ci nie da zapomnieć...
...Coooo dzień, co nooooc,
Coooo dzień, coooo noc, coooooo dzień"...

 

Co świt :)

 

Pozdrawiam

Blada Kura

 

PS * "Już nie zapomnisz mnie" (kompozytor Henryk Wars, słowa Ludwik Starski, z filmu "Zapomniana melodia", 1938

piątek, 25 lipca 2014
Brodaty puzzel

Wchodzę do kuchni.

Brodoziak robi herbatę.

Podchodzę i uwieszam się na B.

 

Wisimy tak na sobie około 7 sekund.

 

Pojawia się G.

- Ja też, jaaaa teeeeż tak chcę - G.rzuca się w naszym kierunku chyba łamiąc mi kolano.

 

Wisimy tak na sobie około 7 sekund.

 

Objęci jak trójka klasowa słyszymy dudnienie.

Wpada A.

- I ja, jaaaa, jaaaaaaaaaa - A. wbija się między G. a B.

 

Wisimy tak na sobie około 7 sekund.

 

- Zobaczcie! Jesteśmy puzzlami, puzzlami - krzyczy G.

Ściskamy się mocniej.

Puzzel z fałdkami toczy łzę po policzku mocząc koszulę brodatego puzzla.

 

Dziś Brodoziak ma urodziny!

40

Sto lat!

"Niech całują Cię moje oczy
Niech całują Cię moje usta
Niech całuje Cię niebo
Niech całuje Cię ziemia
Niech całują Cię niebo i ziemia
Ko..."

 

 

Pozdrawiam

Kura - jeden z puzzli

 

* "Niech całują Cię moje oczy" - piosenka Stanisława Sojki, mojej platonicznej miłości ;)

środa, 23 lipca 2014
Kursnoludki

Sobota.

Brodoziak, G. i A. są w ogródku.

Zespołowo użerają się z wielkim krzakiem pełnym tłustych pająków.

Tną, dziubią, skubią.

Ja, w  celach towarzyskich, prasuję na tarasie.

Zza tekstylnego kłębowiska obserwuję.

T n ą. T n ą. T n ą. 

Prasuuuujęę, prasuuuujęęę.

r

a

s

u

j

ę.

Zerkam na zegarek.

Prasuję już od około 2 lat, i pół rokujeszcze, i 16 minut, i sekund 175129.

Wzdycham jak stara lokomotywa.

- Muniu, a co robisz? - pyta G. zainteresowana moimi jękami.

- Prasuję - mówię optymistycznym głosem niewolnicy.

- A po co? - G.stawia pytanie zaburzające sens życia.

- Eee. Boooo. Żeee ŻeŻeŻebyście byli eleganccy - mówię, szukając marnej prawdy.

- A tobie kto uprasuje? - pyta G. rozglądając się dookoła.

- Mi, mi, miiiii, iiiii, mmm, yyy...

"My jestesmy kursnoludki hopsasa hopsasa, pod deskami nasze budki hopsasa"*.

 

 

Dla chętnych równie atrakcyjne wersje do wyboru:

1. za garami

2. pod ścierami

3. między mopami

4. ... wpisz ulubione...

 

Pozdrawiam

Kura w krasnej czapce

 

*Fragment piosenki "Krasnoludki" zespołu Fasolki. Tak mi się wydaje. Ale mogę mieć luki w pamięci z ... przeprasowania. :)

wtorek, 22 lipca 2014
Lato, lato, nie płacz czasem

"Lato, lato, lato czeka,
Razem z latem czeka rzeka
Razem z rzeką czeka las
A tam ciągle nie ma nas."*

Nie ma, nie ma!
U nas koniec roku szkolnego dopiero 30 lipca!

 

Pozdrawiam
Kura na łące

PS Na zdjęciu pasikonik i A.


* fragment piosenki "Lato, lato", Ludwik Jerzy Kern, Halina Kunicka, 1960 (tytuł wpisu jest również z tej piosenki)

Więcej letnich zdjęć na http://macro.blox.pl

sobota, 19 lipca 2014
Wymigi

Robimy ciasto.

Milczymy sobie obskubując agrest z ogonków.

Mija 9 agrestów.

- Muniu, to co z tym dzieciaczkiem? - pyta G. dłubiąc w agreście.

- Z jakim dzieciaczkiem? - nie przypominam sobie, żebyśmy rozmawiały przed chwilą o jakimkolwiek znanym mi dzieciaczku.

- No, z tym co go chcesz mieć! - mówi G. wgryzając się w kolejny agrest.

- Ale ja nie chce żadnego dzieciaczka - mówię prawie stanowczo.

- Ale dlaczego, dlaczego?!? Nawet chłopiec niech już będzie! - G.idzie na niezwykle ważne ustępstwa.

- Jestem już trochę za stara - wymiguję się z dzieciaczków.

Cisza.

Cisza.

- No dobra. Zgadzam się - mówi G.łaskawie.

- ???

- Zgadzam się. Niech będzie piesek.

!!!

 

Pozdrawiam

Kura jeszcze bez pieska

czwartek, 17 lipca 2014
Jednoskarpetkowy bandyta

Czas spojrzeć prawdzie w oczy.

 

Pozdrawiam
Kura w jednej skarpetce


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 20


blogi

Kontakt:
Miriola Dzik
miszy_m@yahoo.com


Kura Aktualnie Domowa

Wypromuj również swoją stronę






zBLOGowani.pl